czwartek, 22 sierpnia 2013

2. The book worm

Dzisiejsza notka będzie o czymś co kocham, czyli o książkach stwierdzam że wakacje to idealna pora do czytania ich, wiem obudziłam się strasznie wcześnie, jednak... zapomniałam o tym blogu, mówię z ręką na sercu. Przedstawię wam twórczość autora na którego punkcie... oszalałam. mianowicie o Carlosie Ruizie Zafonie. Przybliżę wam jak to się stało że spotkałam tego hiszpańskiego pisarza i co przekonało mnie do jego stylu pisania. Więc zaczynajmy :)

1. Moja podróż z Carlosem Ruizem Zafonem  
     Moje zainteresowanie książek Carlosa Ruiza Zafona, obudziło się nagle, pamiętam że wygrałam bon podarunkowy do empika i chciałam zakupić sobie jakąś książkę, z początku myślałam o książce Coelho ,,Weronika postanawia umrzeć", jednak o radę, zapytałam mojej dobrej koleżanki, co powinnam wybrać, ona poradziła mi tą książkę. Ponieważ ja, czytać za bardzo nie lubiłam, za bardzo czytać, przestraszyła mnie grubość lektury, jednak po dość długiej batalii ze sobą, postanowiłam wziąć ją i spróbować. I teraz tego nie żałuję. Pierwszą zakupioną prze mnie książką Ruiza, był osławiony ,,Cień wiatru".  Gdy zaczęłam czytać książkę szła ona mozolnie, muszę przyznać że każda powieść Zafona ma ciężki początek, jednak warty przeczytania. Z każdą kolejną kartką wciągało mnie mocnej i mocniej, historia opowiedziana w książce przenikała do mojego umysłu jak by było to moje życie. Gdy skończyłam ,,Cień wiatru", chciałam więcej, czułam niedosyt więc szybko złapałam za kolejną książkę z cyklu ,,Cmentarza Zapomnianych Książek", czyli ,,Grę Anioła", i znów powtórzyło się wszystko to co z ,,Cieniem wiatru". Kolejną książką jaką sprawiłam sobie, owego autora była ,,Marina", książka która zawojowała moim sercem i duszą. Wspaniała historia, wzruszająca i trzymająca w lekkim napięciu, o dwójce przyjaciół, sprawiła że inaczej spojrzałam na życie. Ta książka warta jest każdego polecenia. Oficjalnie, jest moją ulubioną książką. Czwartą książkę tego autora dostałam, na gwiazdkę. Moja siostra długo nie wiedziała co mi wybrać, więc trochę jej podpowiedziałam moim zdaniem prezent był udany, ponieważ ,,Więzień Nieba" jest książką zasługującą uwagi. historia tego samego autora co w ,,Cieniu Wiatru" trochę rozjaśnia nam spojrzenie na to co było w pierwszej książce i zaciera pewne luki, a dzięki niej rozumiemy idealnie postępowania pewnych postaci w ,,Grze Anioła".
Trzy ostatnie książki dostałam razem od siostry, która sprezentowała mi je tak od siebie. Trzy które najczęściej są sprzedawane razem, czyli ,,Światła września" ,,Książe Mgły" i ,,Pałac Północy". Osobiście te książki nie przypadły mi do gustu, chociaż ,,Światła września" mocno wrysowały się w moją pamięć, i zdecydowanie były wyżej poziomem od dwóch pierwszych tytułów. Tak mniej więcej wyglądała moja przygoda z tymi książkami.

2. Czemu warto je kupić. 
     W maju moja przyjaciółka szukała prezentu dla mamy, i poradziła się mnie. Szczerze zaproponowałam od razu jedną z książek Zafona. Był to ,,Cień wiatru". Jednak po mojej opowieści Ola kupiła wszystkie trzy, pewnie jeśli doszliście do tego momentu mojej notki, pewnie zastanawiacie się po co wspominam o tamtym wydarzeniu, jednak mam swój cel. Ponieważ wtedy oto wygłosiłam podobny ,,esej" co teraz. Więc czemu moim zdaniem warto je kupić? Na pewno nie dla wszystkich, bo każdy z nas lubi taki typ książek. Chociaż nie da się go sprecyzować, jest w nim trochę fantastyki, ma też pewne cechy powieści historycznej, jednak nie trzeba się bać, że nas zanudzi. Moim zdaniem każdy znajdzie coś dla siebie, bynajmniej ja znalazłam. Jest to powieść dla mnie lekka, po mimo że odstrasza grubością to łatwo i lekko się czyta, prawie ,,pochłania" całe rozdziały, które są niezwykle krótkie.

3. Wady? 
     Czy można powiedzieć ze coś co się kocha ma wady? Moim zdaniem ta książka posiada kilka wad, które ja sobie niby tłumaczę. Na przykład, mama Oli zwróciła uwagę na to ze autor zbyt bardzo zwracał uwagę na opisywanie Barcelony, w tym cyklu ,,Cmentarza zapomnianych Książek". Moim zdaniem jest coś w tym, chociaż osobiście mi to nie przeszkadza. Pomaga bardziej, bynajmniej mi wczuć się w daną scenę, tak samo jest z opisami odczuć bohatera, jednak opisy nie bywają tak długie jak u Sienkiewicza, więc moim zdaniem tak strasznie nie jest. Wadą w tej ,,trylogii" było to że tekst nie był, bynajmniej dla mnie do końca spójny, takie jest moje zdanie.

4. Książki: 




5. Moja ulubiona książka: 
   Teraz naprawdę kilka słów, dlaczego to właśnie ,,Marina" zdobyła moje serce. Książka opowiada o chłopaku, który zupełnie przypadkiem wchodzi do nieznanego mu domu i coś z niego zabiera. Po kilku dniach męczy go sumienie i wraca tam by oddać, spotyka tytułową Marinę, na początku dość zamkniętą w sobie śliczną dziewczynę z którą powoli się zaprzyjaźniają. Marina mieszka tylko z ojcem, historia rozwija sie i rozwija, aż do samego końca żyjemy w błogiej nieświadomości, dość tragiczne zakończenie, bynajmniej mnie zmusiło do łez. Dzięki tej książce doceniłam prawdziwą magię przyjaźni. Każdemu kto miewa złe dni polecam zajrzeć właśnie do ,,Mariny" .

Linki:
twitter: lhttps://twitter.com/AiamiPL
ask. fm: www.ask.fm/aiamipl
facebook: https://www.facebook.com/pages/The-stylehero/399799406739085?fref=ts

Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz